Skąd wziął się pomysł na takie wyzwanie?

Rok temu postanowiłem wreszcie zacząć pić więcej wody – wiedziałem, że jest bardzo ważna, ale zawsze zapominałem ją pić. Rano szybka kawa, bo się spieszyłem, potem wszystkie obowiązki, brak czasu i zwyczajnie zapominałem pić wodę. Czułem się coraz gorzej, o coraz wcześniejszych porach byłem zmęczony. Podkrążone oczy, problem z koncentracją. Koniecznie musiałem to zmienić. Słyszałem o zbawiennym działaniu wody i chciałem tę metodę wypróbować na sobie. Dlatego postanowiłem, że podejmę wyzwanie i piłem 4 litry wody dziennie przez cały miesiąc,

Jak zacząłeś pamiętać o wodzie?

Z samego rana nalewałem do szklanej, dużej butelki świeżą wodę. Dzięki temu widziałem, ile wody musiałem wypić. Z tej butelki przelewałem do mniejszych i zawsze nosiłem butelkę ze sobą. Do samochodu – piłem, stojąc w korkach. W pracy piłem

co chwilę, ponieważ miałem butelkę na biurku, w domu również. Wydawało mi się, że nie miałem czasu na wodę, a ja po prostu zapominałem, bo nie miałem jej w zasięgu ręki. Nawet kupiłem specjalne półlitrowe szklanki, żeby nie chodzić co chwilę po dolewkę.

Jak szybko zauważyłeś jakąś różnicę w samopoczuciu?

Bardzo szybko. Już po pierwszym dniu zacząłem chodzić często do toalety i przez to czułem się lżej, pozbywałem się toksyn i nerki zaczęły wydajniej pracować. Tydzień później to się ustabilizowało i wypróżniałem się bardzo regularnie, jak w zegarku. Poczułem przypływ energii, jakbym uruchomił rezerwowe pokłady sił witalnych. Rewelacyjnie spałem i w dzień nie czułem się zmęczony -do tego stopnia, że całkowicie zrezygnowałem z kawy. Byłem wydajny w pracy i w domu, umysł odzyskał świeżość, nawet wzrok się poprawił, widziałem zdecydowanie ostrzej.

A jak z urodą, jakością skóry i całym ciałem?

Po około 2 tygodniach wyglądałem całkowicie inaczej, jakbym przeszedł serię zabiegów odmładzających. Skóra była bardziej napięta i odzyskała jędrność. Szara skóra zyskała w rumiany, zdrowy odcień. Miałem minimalne mimiczne zmarszczki, które zaczęły się szybko spłycać, są teraz prawie niewidoczne, tak jak podkrążone oczy. Po całej kuracji stanąłem na wagę i okazało się, że straciłem kilogramy. Dzięki temu, że ciągle piłem, nie musiałem tak często i tak dużo jeść. Mój żołądek trawił ciągle wodę, która nie ma kalorii. Dodatkowo pozbywałem się toksyn i waga spadała. Mam lepszą ostrość widzenia, czuję się wyśmienicie i wyglądam jak młody bóg (śmiech).

Rewelacyjne efekty. A piłeś jakiś konkretny rodzaj wody?

Tak, piłem wodę oczywiście oczyszczoną, o zasadowym pH i dodatkowo sam ją jeszcze strukturyzowałem.

W jaki sposób?

Wcześniej nalewałem wodę do butelek, mroziłem, następnie odmrażałem i wtedy dopiero ją piłem. Następnie każdą szklankę przed wypiciem stawiałem na odpromienniku kwantowym na kilka minut. Po kilku takich dniach stwierdziłem, że nie jestem w stanie tego robić na dłuższą metę, ponieważ własnoręczne strukturyzowanie wody jest czasochłonne i po prostu męczące. Zacząłem więc szukać gotowego rozwiązania.

Jak te właściwości wpłynęły na twoje zdrowie?

Zasadowa woda pomogła mi wreszcie uporać się z zakwaszeniem organizmu, choć całkowite odkwaszenie nastąpiło jakiś czas po zakończeniu eksperymentu. Wcześniej raz byłem zakwaszony, stosowałem diety i wracałem do równowagi. Wystarczyło, że kilka razy sobie pozwoliłem na coś nie do końca zdrowego, zakwaszenie wracało. Teraz problem przestał istnieć, mój organizm jest w idealnej równowadze, bo ciągle dostarczam sobie wodę o wysokim pH oraz jem dużo warzyw i owoców. Mogę od czasu do czasu sobie pozwolić na jakąś zakwaszającą przyjemność.

A struktura wody w jakiś sposób na ciebie wpłynęła?

Tak! Żeby to wytłumaczyć zrobiłem kolejny eksperyment. Podlewałem rośliny w moim domu właśnie tą strukturalną wodą. Po tygodniu rośliny rozwinęły nowe liście i szybciej „wypijały” wodę. Działo się tak dlatego, że woda strukturalna ma mniejsze cząsteczki, które łatwiej wchłania organizm. Organizm łatwiej wchłania wodę i każdy organ lepiej funkcjonuje.

Po zakończonym eksperymencie nadal pijesz dużą ilość wody?

Tak. Przyzwyczaiłem się i picie wody weszło mi w nawyk. Poza tym mój organizm tego potrzebuje – już wiem, jak czuje się zdrowy, dobrze nawodniony człowiek i nie chcę wracać do poprzedniego stanu.

Co możesz poradzić innym, którzy także chcą wyrobić w sobie nawyk picia wody?

Przede wszystkim, szklankę wody koniecznie trzeba mieć zawsze przy sobie. Po drugie, kiedy wychodzimy z domu, bierzmy litrową butelkę ze sobą. Dobrym sposobem jest też to, żeby nalać sobie na początku dnia 3 litry wody i czerpać z tej butelki, w ten sposób widać ile jeszcze zostało. Picie wody jest teraz dla mnie nieodłącznym elementem dnia i bardzo się z tego cieszę, ponieważ w życiu nie czułem się tak zdrowo. Teraz pozostaje pytanie, jakie postanowienie noworoczne przedsięwziąć, żeby wspomóc swoje zdrowie? Nie mamy wątpliwości, że picie większej ilości wody jest świetnym rozwiązaniem i – jak się okazuje – łatwiejszym niż się nam wydaje!

Komentarze
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Zdrowie

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Zwrot ubezpieczenia- informacje w tzw. pigułce

Każde ubezpieczenie, w tym ubezpieczenia zdrowotne w czasie świadczenia pracy za granicą ,…